Trzy mity dotyczące sprzedaży, którym prawdopodobnie ulegasz.

Trzy mity dotyczące sprzedaży, którym prawdopodobnie ulegasz.

"Nie umiem sprzedawać", "Boję się sprzedaży", "Nie chcę być kojarzona z tymi naciągaczami, co ciągle dzwonią", "Sprzedaż to manipulacja", "Nie zamierzam wciskać ludziom czegoś, czego nie chcą"

Czy te zdania dzwonią w głowie także Tobie?

Kiedy pracuję z osobami, które prowadzą swoje firmy, często słyszę, że ich największym problemem jest właśnie sprzedaż. Powinni to robić, żeby się utrzymać, a jednocześnie obraz sprzedawcy w ich głowach, to znudzony albo przesadnie entuzjastyczny pracownik telesprzedaży: "Dzień dobry Pani Marto! Dzwonię do Pani ze wspaniałą wiadomością."

Mam dziś dla Ciebie kilka refleksji dotyczących sprzedaży (płyną one z głębi mojego sprzedażowego jestestwa :-)) - mam nadzieję, że pomogą Ci zrozumieć, że nie dość, że tak naprawdę MUSISZ sprzedawać, to jeszcze w dodatku możesz to robić w zgodzie z sobą, ze swoimi predyspozycjami i bez szkody dla swojego wizerunku.

  1. Jak nie będziesz skutecznie sprzedawać, to Twój biznes upadnie.

Umówmy się. Bez sprzedaży nie będziesz miał pieniędzy. Nie znam innego (legalnego) sposobu na zaksięgowanie przychodu. Faktura sprzedażowa musi być. I przelew za nią.

A jeśli ktoś zrobił przelew, to znaczy, że….kupił.  A skoro on kupił, to Ty….sprzedałeś. Ha! Mam Cię.

 

2. Sprzedaż, to nie jest dzwonienie do ludzi, którzy nie chcą odebrać Twojego telefonu i chcą spuścić Cię na drzewo zanim wypowiesz pierwsze zdanie.

Sprzedaż, to oferowanie rozwiązania różnych problemów, zaspokojenia różnorodnych potrzeb, doświadczenia przyjemności, rozwoju. Zobacz. Znakomita większość rzeczy, których doświadczasz codziennie, to efekt czyichś działań sprzedażowych.

Piszę to siedząc w biurze, za którego wynajem płacę, pracując na komputerze i telefonie, które kupiłam, bo były dobrą jakością za rozsądną cenę (oba te urządzenia zaoferowali mi sprzedawcy), ubrana w ciuchy z tych, a nie innych sieciówek. Po południu wybieram się do sklepu z kaflami, licze, że spotkam się tam z profesjonalną obsługą, która usprawni dostarczenie materiałów do naszego mieszkania itd. Itd. Itd.. A za wszystkie te rzeczy zapłaciłam nie dlatego, że ktoś mi je "wcisnął", tylko dlatego, że miałam określone potrzeby, a ktoś dopasował mi do nich rozwiązanie.

3. Sprzedaż to manipulacja.

Bywa tak, ale nie musi tak być. To od Ciebie zależy, czy będziesz bazować na manipulacji, czy na swojej autentyczności i na dostarczaniu jak największej wartości swoim Klientom. Muszę Ci powiedzieć, że przez 8 lat pracy w sprzedaży nie miałam nigdy (naprawdę!) takiego poczucia, że komuś coś wciskam. Rozumiem i szanuję odmowę moich Klientów - być może właśnie dlatego, kiedy już są gotowi do kupna, odzywają się właśnie do mnie.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że wiele Twoich przekonań dotyczących sprzedaży, to tak naprawdę uleganie stereotypom. Ale jest coś jeszcze…

Może być tak, że tak zupełnie w środku boisz się wyjść do Klientów, bo boisz się odmowy. Kiedy Klient mówi nam, że nie jest zainteresowany NASZYM (no heloł - NASZYM) produktem, czy usługą, to tak naprawdę wali prosto w nasze ego. Prawym sierpowym.

I to nie jest przyjemne. Tyle się nad tym produktem napracowaliśmy, jesteśmy ekspertami świadczącymi naprawdę dobre usługi, a on - niewdzięcznik - nie jest zainteresowany?! Od razu się odechciewa sprzedawać.

No odechciewa się. Owszem. Tylko jak się odechce na dobre, to...splajtujesz (patrz pkt 1). Więc oprócz unikania stereotypów, warto się jeszcze zaopatrzyć w zbroję na ego. Żeby każda odmowna strzała nie przebijała Ci serca (albo mniej poetycznej części ciała np.: jelita).

Biznes to jest jednak walka. Sprzedaż to ofensywa. Więc nie wychodź na pole bitwy bez zbroi.

Zapraszam Cię na warsztaty sprzedażowe dla mniejszych biznesów. Wykujesz sobie zbroję.

A przede wszystkim poznasz narzędzia i nauczysz się umiejętności, które pomogą Ci osiągnąć sukces w sprzedaży. A jak już będziesz osiągał sukces, to łatwiej Ci będzie znaleźć w sobie motywację.

Marta Borkowska-Bierć konsultantka biznesu, psycholożka. Od 7 lat pracuje dla ODiTK, jednej z największych w Polsce firm doradczo-szkoleniowych. Odpowiada tam za budowanie długofalowych relacji z Klientami i sprzedaż. W ramach własnej, praktyki doradczej wspiera przedsiębiorców w budowaniu efektywnych sprzedażowo organizacji, współpracuje ze startupami i z jednoosobowymi firmami z dużym apetytem na rozwój. Doradza jak zbudować sprzedaż, jakie przyjąć standardy, jak zdobywać Klientów i jak potem ich utrzymać. Prywatnie: żona z powołania, mama dwójki dzieci, blogerka.